Napadają 

te wszystkie nieprzychylności

to całe powinno się

surowa krytyka

karcące spojrzenia

bez cienia wyrozumiałości

robisz źle, nie tak, niewłaściwie

i dlatego sama sobie jesteś winna


szczególnie w niedzielę kiedy świat z uśmiechem odpoczywa

a ja między jednym nocnym dyżurem a drugim

szczególnie gdy skostniałe od zimna stopy i podgryzający pies

rzuca się na rowerzystę 

wyrzuty autopretensji

odrzuty niezadowolenia

nieprzychylny mi świat w którym ciągle niewybaczalnie błądzę


a pierdol się

chcę mieć wyjebane

i fundować sobie przyjemności

wbrew całemu temu powinnam w głowie

Obraz i rytm muzyki mówią innym językiem / Jakub Julian Ziółkowski

 Nie chcę archiwizować. Chcę tworzyć. Potrzebuję sztuki jak ożywczego głębokiego oddechu. Karmię się kontaktem ze sztuką, nasycam. Twórczoś...