[czeski film] "Postřižiny" - "Postrzyżyny", Jiří Menzel, 1981

obejrzany chyba w 2012 r.



Film - uczta dla oczu. Symfonia zdystansowanego spokoju. Nie trzeba rozumieć, wystarczy odczuwać.
Uwielbiam, uwielbiam czeskie filmy...


Kobiety w starym, dobrym czeskim filmie po prostu są. Niewiele mówią - bo nie muszą. Robią, co robią, z pewnym spokojem i dystansem, nawet gdy to przedziwne i kontrowersyjne działanie. Zachwycają swoim pięknem mężczyzn, przebiegle sprawiając wrażenie, że ich potrzebują. Spokój, opanowanie, ironia i humor, chytre piękno.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obraz i rytm muzyki mówią innym językiem / Jakub Julian Ziółkowski

 Nie chcę archiwizować. Chcę tworzyć. Potrzebuję sztuki jak ożywczego głębokiego oddechu. Karmię się kontaktem ze sztuką, nasycam. Twórczoś...