[czeski film] "Otesánek" - "Mały Otik", Jan Švankmajer, 2000

widziane 26.11.2014 
w ramach krakowskiego "Czeskiego snu"
 
 Świat przerażający i nieprzewidywalny... A tak psychologicznie autentyczny. Surrealizm z cudownym czeskim humorem. Ożywające jedzenie, i nie tylko - zgadzam się z krytykami, animacja wspaniała. Dusza w tym, co animowane...
 
 To taki rodzaj horroru (choć raczej horrorów nie oglądam), który mnie głęboko wciąga w swój koszmar. Przy oglądaniu oczy otwierają się coraz szerzej... Otrząsnęłam się po "Otesánku" jednak dużo szybciej niż po "Szalonych" w tamtym roku. Uuuch... 
 
Po filmach Jana Švankmajera już nic nie jest takie, jakie było wcześniej... ;)
 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obraz i rytm muzyki mówią innym językiem / Jakub Julian Ziółkowski

 Nie chcę archiwizować. Chcę tworzyć. Potrzebuję sztuki jak ożywczego głębokiego oddechu. Karmię się kontaktem ze sztuką, nasycam. Twórczoś...