Do chrupkiego pieczywa z masłem i sałatą. Do parującej na twarz i szybę wody przy zalewaniu wrzątkiem herbaty. Do 5 zł w niedziałającym automacie z biletami. Do akordeonowej melodii na plantach. Do niespodziewanej chwili słońca za oknem. Do wybornego szpinaku z makaronem. Do niewylewającej się spod doniczki wody.
Do wygodnych udogodnień.
Do zbiegów okoliczności.
Łagodzących.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz