37. proste uśmiechy

Do chrupkiego pieczywa z masłem i sałatą. Do parującej na twarz i szybę wody przy zalewaniu wrzątkiem herbaty. Do 5 zł w niedziałającym automacie z biletami. Do akordeonowej melodii na plantach. Do niespodziewanej chwili słońca za oknem. Do wybornego szpinaku z makaronem. Do niewylewającej się spod doniczki wody. 
Do wygodnych udogodnień. 

Do zbiegów okoliczności. 
Łagodzących.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obraz i rytm muzyki mówią innym językiem / Jakub Julian Ziółkowski

 Nie chcę archiwizować. Chcę tworzyć. Potrzebuję sztuki jak ożywczego głębokiego oddechu. Karmię się kontaktem ze sztuką, nasycam. Twórczoś...