obejrzane chyba w 2012 roku. nie raz.
Ivan Trojan - bardzo na tak! I podróż wózkiem widłowym - oo, tak!
O tym, jak można zrobić wszystko. Dla utraconej ukochanej, jak i ze zbiegu przypadków.
Finał wcisnął mnie w poduszki. Rzewnie zatęskniłam za głównym bohaterem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz